Rudawy Janowickie – miejsce nie każdemu znane

Nie każde pasmo górskie w Polsce ma tak specyficzny, a zarazem unikatowy charakter, co Rudawy Janowickie. Znajdują się one we wschodniej części Sudetów Zachodnich, a co za tym idzie – w pobliżu Jeleniej Góry. Miasto to może stać się zresztą ciekawą bazą dla takiego wyjazdu, gdyż w linii prostej znajduje się ono zaledwie 15 kilometrów od tego pasma.

Nazwa, która wiele znaczy

Nazwa Rudawy Janowickie pochodzi od… tutejszych rud, które jeszcze do niedawna były wydobywane w tych okolicach. Mowa tu oczywiście o rudzie żelaza, arsenu, miedzi, ale też i złota. Ciekawostką niech będzie fakt, że najwięcej wydobywano tu przede wszystkim miedzi. To od niej wzięła się zresztą nazwa jednej z okolicznych wsi, a mianowicie Miedzianki. Warto ją zobaczyć w trakcie swej wyprawy po Rudawach Janowickich, gdyż kiedyś było to potężne, górnicze miasteczko, które – dosłownie – tętniło życiem. Dziś ma ono rozmiar zaledwie niewielkiej wsi, która mimo to i tak posiada wiele turystycznych atutów.

Kopalnie uranowe – atrakcja Sudetów

Brzmi ponuro? Może i tak, ale w dzisiejszych czasach znajdujące się w tutejszych Kowarach pozostałości po kopalniach uranowych są całkowicie bezpieczne dla zwiedzających. Co więcej, można je zwiedzać nawet w zorganizowanych grupach! Oczywiście przejście podziemnymi sztolniami wystawia zwiedzających na nieco wyższe wartości promieniowania, ale dziś są one bardzo niskie i w żadnym stopniu nie szkodzą turystom. Co ciekawe, niektórzy sądzą nawet, że tutejszy urobek posłużył Rosjanom w budowie pierwszej bomby atomowej rodem z ZSRR. Ile w tej legendzie prawdy, tego niestety nikt nie wie.

Jak dojechać do Rudaw Janowickich?

Wbrew pozorom, dojazd do tego malowniczego skrawka Polski nie jest żadnym wyzwaniem. Wręcz przeciwnie – z centrum stolicy Dolnego Śląska można tu dojechać w zaledwie 1.5 – 2 godzin. W zależności od preferencji można się tu wybrać zarówno do bardziej kameralnych Janowic Wielkich jak i Czarnowa lub też do obleganego (zwłaszcza latem) Karpacza. W tym drugim wariancie trasy, wizytę w Rudawach Janowickich można połączyć z odwiedzeniem Karkonoszy.

Czy Rudawy Janowickie można odwiedzić innymi środkami transportu? Tak! Zwłaszcza że dwie tutejsze miejscowości – to jest Trzcińsko oraz Janowice Wielkie – znajdują się na szlaku kolejowym pomiędzy Wrocławiem i Jelenią Górą. Do Rudawy można też dojechać autobusem (np. z Krakowa), ale w gruncie rzeczy jest to podróż bardzo… bolesna.

Pieszo po Rudawach – co warto zobaczyć?

Odwiedzając Rudawy Janowickie, warto skierować się na jeden z najpopularniejszych tutejszych szlaków, który łączy ze sobą Sokolik i Krzyżną Górę. Szlak ten nie jest zbytnio wymagający, aczkolwiek latem jest bardzo oblegany. Znajduje się tutaj malownicze schronisko, które położone jest pomiędzy dwoma szczytami: Sokolikiem (wysokość 642 m nad poziomem morza) i Krzyżną Górą (aż 654 m nad poziomem morza). To właśnie na tym szlaku można znaleźć mnóstwo ostańców i bloków skalnych, które co rok przyciągają pasjonatów wspinaczki. Zwłaszcza że te oryginalnie prezentujące się skałki, to przede wszystkim bezpieczny dla wspinaczy granit. A jeśli ktoś nie lubi się wspinać, to najprawdopodobniej doceni on walory widokowe tutejszej przyrody. Z obydwu wspomnianych szczytów roztacza się bowiem przepiękny krajobraz, który koniecznie trzeba zobaczyć na własne oczy.

Uwaga! Powyższa trasa może okazać się bardzo wymagająca w okresie zimowym, gdy podejścia do obydwu wymienionych wcześniej szczytów mogą zostać pokryte grubą warstwą śniegu lub lodu. Warto też odnotować, że wejście na obydwa szczyty w okresie letnim nie powinno być żadnym problemem. Zwłaszcza że prowadzą na nie bezpieczne, wykute w skałach stopnie.

Kilka słów podsumowania

Wycieczka po Rudawach Janowickich to z pewnością propozycja dla tych osób, które chcą na własne oczy zobaczyć niezwykle malownicze, a zarazem unikatowe pasmo górskie w Polsce. Jest to też doskonała propozycja dla tych, którzy chcą w najbliższe wakacje uciec od wyświechtanych, morsko – górskich rejonów wypoczynkowych.

________________

Artykuł powstał dzięki uprzejmości autorów bloga Hasające Zające

Redakcja zwiedzajswiat.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *